Najczęstsze błędy popełniane przez prowadzących szkolenie z zakresu BHP

Data wpisu: 12.04.2019

Szkolenie z BHP kojarzy się ze śmiertelną nudą i stratą czasu, co jest niestety konsekwencją niewłaściwego podejścia ze strony samych prowadzących. W Polsce działa mnóstwo firm, które zamiast edukować pracowników i pracodawców, po prostu wystawiają zaświadczenia, nie interesując się tym, czy słuchacze cokolwiek wynieśli z wystąpień ich szkoleniowców. Napiszemy wprost: takie szkolenie jest kompletnie bez sensu. Osoba przekazująca wiedzę z zakresu BHP musi czuć odpowiedzialność za to, co robi i unikać tych podstawowych błędów.

Slajdy, same slajdy

Pokazy slajdów są elementarną częścią szkolenia BHP i naprawdę dobrze się to sprawdza, o ile jednak prowadzący prezentuje poszczególne zagadnienia w interesujący sposób. Do wyobraźni słuchaczy bardziej przemówi np. zdjęcie pokazujące skutki wypadku lub diagram ze statystykami, niż zbity wycinek tekstu z rozporządzenia czy ustawy. Nie ma się co łudzić, że słuchacze zadadzą sobie trud, by to przeczytać. Są już dostatecznie znudzeni i poirytowani samym faktem uczestniczenia w szkoleniu.

Czytanie fragmentów z Kodeksu pracy

Kolejny grzech, którego skutkiem jest to, że połowa słuchaczy przysypia, a druga połowa ukradkiem przegląda Facebooka na telefonach. Prowadzący szkolenie nie może pełnić roli lektora. Jego zadaniem jest przekazanie elementarnej wiedzy z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy w sposób ciekawy, życiowy i przede wszystkim zrozumiały dla przeciętnego słuchacza. Odczytywanie długich fragmentów prawa, a tym bardziej przygotowanego wcześniej referatu, to pójście na łatwiznę, które do niczego pozytywnego nie prowadzi.

Unikanie odpowiedzi na pytania

Ważnym elementem szkolenia powinien być panel dyskusyjny. Warto znaleźć odrobinę  czasu na to, aby zachęcić słuchaczy do zadawania pytań, zwłaszcza o kwestie, które mogą być dla nich nie do końca zrozumiałe. Jeśli zamiast tego prowadzący odsyła słuchaczy do Kodeksu pracy lub wielce obrażony stwierdza, że wszystko to zostało omówione podczas jego wystąpienia, to najwyraźniej minął się z powołaniem lub jest skrajnie sfrustrowany.

Trudny język

Przepisy BHP miejscami są bardzo zawiłe, a rolą prowadzącego szkolenie jest je odszyfrować i wytłumaczyć słuchaczom w maksymalnie zrozumiały sposób. Nie trzeba bać się sugestywnych porównań i przykładów wziętych z życia, bo one najlepiej przemawiają do wyobraźni. Jeśli zamiast tego prowadzący sztucznie popisuje się fotograficzną pamięcią cytując fragmenty prawa i używając branżowych skrótów, to chyba powinien pomyśleć o zmianie zawodu, a już na pewno nie brać się za prowadzenie szkoleń.

Autor wpisu: Marcin Wolniak, Soluma BHP

Wszystkie działy